Kategorie
Blog

Co zabrać na siłownię?

Korzystanie z siłowni w trakcie rzeźbienia ciała nie jest niezbędne, bo przecież istnieje wiele innych rodzajów aktywności fizycznej, takich jak np. bieganie, jazda na rowerze, pływanie. Dla tych którzy jednak zdecydowali się na korzystanie z klubu fitness przygotowałem krótką listę rzeczy, które według mnie powinny znaleźć się w każdej sportowej torbie. Od razu na wstępie zaznaczę, że poniżej wymieniłem tylko moim zdaniem obowiązkowe przedmioty, bo przecież dodatki takie jak odtwarzacz MP3 czy pulsometr mogą nam ułatwić i uprzyjemnić pobyt na siłowni, ale bez nich jesteśmy w stanie zrobić równie efektywny trening.

Woda/napój izotoniczny – najważniejsza rzecz, bez której nie powinniśmy w ogóle przekraczać progu siłowni. To jak ważne jest uzupełnianie płynów podczas treningu jest tematem na inny artykuł. Wszelkie zaniedbania w tej materii na pewno odbiją się na naszym samopoczuciu i zdrowiu. Pozycja obowiązkowa!

Sportowy strój na zmianę – choć zdarza mi się widywać osoby, które przychodzą na siłownię w tym samym dresie w którym później ćwiczą, ale ja osobiście nie wyobrażam sobie, że mógłbym tak robić. Może i jest to w jakiś sposób wygodne rozwiązanie, ja jednak widzę zdecydowanie więcej minusów takiego zachowani. Na pewno jest to zdecydowanie mniej higieniczne i nie chodzi mi tylko o nasz własny pot, ale o wszelkiego rodzaju bakterie, które na sprzęcie z którego korzystaliśmy podczas treningu pozostawiły inne, ćwiczące przed nami osoby. Poza tym wracając w mokrym, spoconym dresie w chłodny jesienny wieczór zdecydowanie łatwiej o przeziębienie. Wygodny strój na przebranie to zdecydowanie lepsze rozwiązanie.

Sportowe obuwie – mimo iż znam osoby ćwiczące w klapkach, sportowe buty z dobrą amortyzacją pomogą nam uniknąć wielu kontuzji. Poza tym we większości klubów sportowe obuwie na zmianę jest wymagane regulaminem. Nie zapomnij też o skarpetkach na zmianę!

Dwa ręczniki – dlaczego aż dwa? To proste: jednego ręcznika używamy w trakcie treningu, między innymi do położenia na ławkach czy siedziskach maszyn z których korzystamy, a drugi potrzebny nam będzie w trakcie kąpieli po treningu.

Klapki – niezbędne do przemieszczania się między prysznicem a szatnią, jeśli chcemy uniknąć chociażby grzybicy stóp. Sam osobiście nie zdejmuję ich nawet wchodząc pod prysznic.

Żel pod prysznic – chociaż wiele nowoczesnych klubów montuje dozowniki z mydłem pod prysznicem, to jeszcze nie jest to standardem i warto mieć go zawsze w torbie, na wypadek gdyby ten na siłowni się po prostu skończył. Mycie po treningu samą wodą jest mało efektywne.

Posiłek potreningowy – może to być banan, odżywka białkowa w formie koktajlu czy batona, albo jeszcze inny rodzaj posiłku. W każdym razie uzupełnienie mikro i makroskładników po treningu poprawi nasze samopoczucie i skróci czas potrzebny na regenerację.

Gumka/spinka do włosów (w przypadku kobiet) – ćwiczenie w spiętych włosach jest wygodniejsze, ale też bezpieczniejsze.

Kłódka (w zależności do jakiej siłowni się wybieramy) – co najmniej kilka tzw. „sieciówek” w chwili obecnej nie posiada na wyposażeniu standardowych szafek zamykanych na kluczyk, tylko wymaga zabezpieczenia ich przy użyciu własnej kłódki. Oczywiście można nabyć kłódkę na miejscu, jednak najczęściej jest ona zdecydowanie droższa niż na przykład w markecie budowlanym. Jeśli nie będziemy mieli jej ze sobą nie zamkniemy naszej szafki.

Zdaję sobie sprawę, że powyższa lista dla niektórych będzie niekompletna, a z kolei inni stwierdzą, że część pozycji jest zbędna, ja jednak starałem się kierować własnym doświadczeniem i obserwacjami. Według mnie wymieniłem wszystkie niezbędne rzeczy i pakując swoją torbę zgodnie z tą listą mam gwarancję udanego, bezpiecznego i komfortowego treningu.